Weathering, czyli co? (cz.2)
Weathering, czyli co? (cz.2)

Do nanoszenia śladów eksploatacyjnych i zanieczyszczeń wykorzystuje się techniki suche i mokre. 

Sucha technika polega na wcieraniu w powierzchnię i zakamarki modelu pigmentów, natomiast mokra wykorzystuje tzw. „washing”, czyli płukanie. 

Do obu celów wykorzystaliśmy dostępny na rynku zestaw startowy (Weathering Set) firmy Revell, w skład którego wchodzi sześć pigmentów (zielone błoto, ciemny brąz, rdza, piasek, czarny i biały). 

Uzyskanie odpowiedniej „płukanki” uzyskuje się poprzez zmieszanie pigmentu z wodą do uzyskania pożądanej konsystencji. Jeśli jest ona rzadka, bardzo łatwo wypełnia wszelkie szpary (np. ramki drzwi, bieżnik opon, itp), gęsta nadaje się natomiast do robienia bardziej trójwymiarowych śladów błota. Do usuwania nadmiaru pyłu i płukanki najlepiej używać patyczków kosmetycznych. 

Nanosząc ślady zużycia najlepiej posługiwać się wzorem zdjęć prawdziwych pojazdów. Widać na nich, gdzie zbierają się najczęściej zanieczyszczenia, itp. 

Do wykonania tłustych śladów oleju użyliśmy natomiast gotowego washa renomowanej firmy Valejo. Takie ślady zostały naniesione na tradycyjnie „cieknące” piasty kół tylnych oraz w pobliżu wlewu paliwa do zbiornika.      

 

                  Sporo możliwości popuszczenia wodzy fantazji daje „weathering” skrzyni ładunkowej wywrotki, która ma w rzeczywistości szczególnie ciężki żywot. Najpierw została ona polakierowana szarą farbą podkładową. 

Aby wewnętrznym ścianom burt oraz podłodze nadać efekt wytartej przez ładunek blachy użyliśmy prostej techniki. Na papierze ściernym starliśmy grafit z miękkiego ołówka, który następnie został wtarty w powierzchnie i niektóre krawędzie skrzyni ładunkowej.

Po złożeniu modelu w całość pozostało dodanie takich detali jak chlapacze tylnych błotników (zostały one wycięte z cienkiego i przypominającego gumę tworzywa z jakiegoś opakowania) oraz naklejenie kalkomanii. Stosowne kalkomanie zostały zaprojektowane w programie graficznym i wydrukowane na specjalnym papierze dostępnym w sklepach modelarskich.  

Na koniec pozostało jeszcze wykonanie stosownego ładunku. 

Pryzmy żwiru zostały ukształtowane z pianki, a następnie posmarowane klejem i posypane drobnym piaskiem zakupionym w sklepie modelarskim. Widoczny na zdjęciach efekt sypania się żwiru z łyżki koparki uzyskaliśmy za pomocą paska cienkiego tworzywa oklejonego tymże drobnym piaskiem.

 

Tak naprawdę weathering nie jest specjalnie trudnym zadaniem do wykonania i nawet modelarze z podstawowym doświadczeniem mogą uzyskać ciekawe efekty. Dzięki temu, że pigmenty są wodorozpuszczalne można w razie czego dokonywać poprawki. Tak naprawdę efekt końcowy w dużym stopniu zależy od wyobraźni samego modelarza. 

Trzeba tylko pamiętać o pewnej zasadzie: czasem mniej znaczy lepiej.  

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl